czwartek, 3 maja 2018

Post pachnący kwiatami




Pachniało fiołkami.







Pachnie bzami.







Niezapominajki i pigwa pięknie zakwitły w tym roku.






Bluszczyk kurdybanek już się suszy, herbatka z niego pomaga zwalczyć przeziębienie i dodaję go do rosołu ziołowego. Pychotka.


Serduszka też tego roku rozrosła się i kwitnie obficie. 


Zagubiony w trawie biały fiołek, w tym roku mało go w ogrodzie. Rok nie sprzyja fiołkom, albo ja w poprzednim sezonie zniszczyłam porządkując rabatki.

Dziś 3 Maja, byliśmy na uroczystej Mszy za Ojczyznę w Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie.


Piękna oprawa, na koniec poczwórna salwa armatnia.



Dziś obchodzę też imieniny, otrzymałam od męża bukiet moich ulubionych frezji.



Od jutra młodzież rozpoczyna egzaminy maturalne, nasza córka też.
Westchnijcie do nieba za tych młodych ludzi, żeby stres przegrał z wiedzą.
Pozdrawiam i do szybkiego napisania

: )





czwartek, 22 marca 2018

Wiosna czy zima?






Witajcie tej niby Wiosny.

                                     Nie ma zimy bez śniegu,
                                     wiosny bez słońca
                                     i radości której nie dzielisz.
 > przysłowie serbskie<



 Nie przepadam za angielskimi napisami i zwrotami w języku polskim. Może dlatego, że jest to dla mnie język obcy i to bardzo.
Ale jak zobaczyłam w szkicowniku córki ten wianek to urzekł mnie swoją delikatnością i się nim poczęstowałam za zgodą autorki.

Rzutem na taśmę skończyłam tej zimy robić śnieżynki w ilości 100 sztuk.




Będą potrzebne na akcje charytatywną w grudniu.

Przedstawiam Wam mojego "Mercedesa"




Błyska oczkiem, wiele podpowiada. 



Maszyna cudna, cichutka, potrafiąca wiele. 
Pierwsze próby za mną, niestety ograniczone, Najpierw brakiem czasu. a obecnie złym stanem mojego oka. Trwa leczenie, mam nadzieję że będę widzieć. 



Moje pierwsze króliczki z tego wykroju opuściły pracownię. 


Muszę jeszcze poćwiczyć, nie całkiem mi się podobają.

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.



: )

wtorek, 6 marca 2018

Siostra Petronelki



Witajcie.
Przychodzę dziś z radosną  wieścią, mam nową maszynę, krótko mówiąc "Mercedes" zaparkował w mojej domowej pracowni. Powoli rozkminiam jego możliwości, czasu mam mało więc trochę to potrwa. Na początek siostra Petronelki dostała ubranko.


Kieckę zadarła żeby pochwalić się majtasami.



Naczekała się dziewuszka. Ledwo zdążyłam ją obfocić i już jej nie ma.
 Od kilku dni przytula ją mała Faustynka.

Dziś tylko tyle. 
Pozdrawiam wszystkie dobre duszyczki.
: )


piątek, 16 lutego 2018

Dziś tylko biało : )



Witajcie  Ten piękny kwiat dla Was wszystkich moich stałych i wiernych gości blogowych.



Dziękuję za życzenia i liczny udział w Candy.
Swojego pierwszego posta napisałam bardzo nieśmiało w grudniu 2011 roku, więc jestem w siódmym roku blogowania. Ilość postów jak na tyle lat nie jest powalająca, ale piszę gdy chcę i gdy mam coś do przekazania.
Dziś ogłaszam wyniki Candy,  szczęśliwy los trafił do Marychny Z, gratuluję i proszę o kontakt mój adres jest w pasku bocznym.
Jutro jadę oglądać maszyny do szycia, jeśli zdecyduję się na zakup to będzie jeszcze jedno losowanie.
Jestem otwarta na propozycje wymianki i chętnie uszyję torbę według życzenia.

                                                                    : )

sobota, 3 lutego 2018

Czarno białe eco


Moim postanowieniem na ten rok jest zużycie większej części zapasów tkanin jakie zgromadziłam. Lubię kupować nowe materiały, a że daleko mam do sklepów z tkaninami, to kupowałam na zapas, bo może się przydać.
Nie lubię szyć do szuflady, czas kiermaszy w mojej działalności się skończył to i celów szyciowych brak. Wnusia zaopatrzona  w babcine szyjątka.  Czasami ktoś poprosi o jakieś konkretne rzeczy, to uruchamiam maszynę.
W związku z wprowadzeniem odpłatnych siatek w sklepach zapragnęłam obdarować kilka osób torbami na zakupy i tak powstało kilka sztuk.
Niestety maszyna moja odmawia posłuszeństwa i pewnie niedługo się pożegnamy. Przećwiczyła mnie w cierpliwości, choć powiem, że od czasu zakończenia procesu wychowawczego dzieci przestałam prosić Boga o wzmocnienie tej cnoty. I walka ze sprzętem udowodniła, że cierpliwość jest ciągle potrzebna.

Nawiązując do poprzedniego posta i mojej 7 rocznicy w świecie blogowym pragnę jedną z Was obdarować eco torbą.
Nie ma banerka, lubię nasze kameralne grono.
Wystarczy w komentarzu wyrazić chęć otrzymania torby dla siebie lub na prezent.
 Kolorystyka czarno biała w nawiązaniu do kolorów za oknem.
15 lutego dokonam losowania jednej osoby.












Torby nie mają podszewek dzięki temu są lekkie i łatwe do złożenia.

Czekam na chętne. 
Pozdrawiam i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem.

                                                                               : )

niedziela, 7 stycznia 2018

Upominki


W okresie około świątecznym dotarło do mnie kilka przesyłek, które sprawiły mi radość.
Upominki od Aldony to wygrana Mikołajkowa niespodzianka. Kremiki przetestowane jeden szczególnie mi podpasował. Zawieszka dekoruje kuchnię, a aniołek poleciał do wnusi. Czekolada zjedzona, a kartki wykorzystam do zimowych pozdrowień jak tylko zima mnie odwiedzi. Śniegu tej zimy u nas jeszcze nie było.










Od Agaty wraz z życzeniami świątecznymi dostałam zakładkę do Pisma Świętego.


Podziwiam precyzję wykonania.

Od Agaty otrzymałam piękne zawieszki 



Obie Kobiety miałam możliwość obserwować przy wyszywaniu, potrafią do tego celu wykorzystać każdą chwilę. Podziwiam ich podzielność uwagi.

Ostatnia przesyłka to słoik z dobrym słowem na każdy dzień, który otrzymałam wraz z bransoletką od Moniki






Dziękuję za życzenia urodzinowe i noworoczne. 
31 grudnia minęło 6 lat mojego bloga, nawiążę do tego w następnym poście. 


: )





piątek, 29 grudnia 2017

Poświąteczne kadry


Witam Was poświątecznie z życzeniami

 aby Jezus każdego dnia Nowego Roku był Królem naszych serc i Panem naszego życia.





Kilka migawek świątecznego domku.



Tradycyjnie Święta Rodzina od Janeczki

































Zapraszam na ciasteczka i pierniki które są podstawą naszych świątecznych słodyczy obok makowca.


Dekorowanie pierników to dzieło naszej maturzystki.




 Wypróbowałam w tym roku kilka nowych przepisów, dzięki Kasi i jej postom adwentowym.



Po kilku latach skusiłam się na zakup Poinsecji i nie żałuję, jeszcze dziś wygląda pięknie.














Dziękuję za życzenia w komentarzach, za te na Waszych blogach i te przysłane na pięknych kartkach.

Wiele przesyłek trafiło w moje ręce w grudniu, poświęcę im następny post.
Jestem grudniową szczęściarą. 
A w niedzielę cały świat będzie świętować moje urodziny. 

 : )




Autorką tych ładnych zdjęć jest moja córka, te gorsze są mojego autorstwa.